Koza Jaksicka zawitała do Urzędu. Tradycja, która przegania zimę
Fot.: MP
W ostatni dzień karnawału, 17 lutego, w Urzędzie Gminy Inowrocław zrobiło się gwarno, kolorowo i… bardzo rogato. Do budynku zawitała Koza Jaksicka wraz z barwnym orszakiem przebierańców, niosąc ze sobą ducha zapustów, solidną porcję śmiechu i energię, która potrafi rozgrzać nawet najbardziej zimowy poranek.
Bo finał karnawału to nie czas na ciszę. To moment na ostatni taniec, ostatni żart i ostatni głośny śmiech, zanim tradycja symbolicznie zamknie czas zabaw i otworzy drogę nadchodzącej wiośnie. A jeśli coś potrafi przepędzić zimę z przytupem, to właśnie Koza - szczególnie w dzień śledzika, podkoziołka, który od wieków kończy zapustne szaleństwa.
Tradycja z charakterem - wpisana na listę dziedzictwa
Dzisiejsza wizyta to nie była zwykła atrakcja. To żywa, radosna i głęboko zakorzeniona w kujawskiej obrzędowości tradycja, która w 2021 roku została wpisana na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Od pokoleń obecna na Kujawach, łączy humor, symbolikę i wspólnotę - bo razem najłatwiej przeganiać zimę i zapraszać wszystko, co dobre.
Jak mówi stare porzekadło: „Kozy się nie bój, kozę wpuść do sieni – bo gdzie koza zagląda, tam smutek się rumieni.”
I trudno o trafniejsze podsumowanie. Koza nie straszy - Koza rozwesela. Nie sieje zamętu - tylko figlarną radość. A że ma rogi? Cóż… tradycja też musi mieć charakter.
Orszak pełen symboli
Koza nigdy nie przychodzi sama. Towarzyszą jej przebierańcy, a każda postać niesie swoje znaczenie: kominiarz na szczęście, para młoda jako znak nowych początków, diabeł wprowadzający nutę psotnej przekory czy niedźwiedź symbolizujący siłę i budzącą się do życia naturę.
Sama Koza od wieków symbolizuje urodzaj, pomyślność i życiową energię. Jej taniec, zaczepki i hałas nie są przypadkowe - dawniej wierzono, że im więcej śmiecu i zamieszania, tym szybciej ustąpi zima, a rok będzie obfity. Dlatego orszak nie szczędził dźwięków, śmiechu i przytupu. W końcu dziś kończy się karnawał - a zapusty trzeba domknąć z rozmachem.
Zapustowy finał z przytupem
Wizyta Kozy Jaksickiej w urzędzie była symbolicznym przypieczętowaniem końca karnawału - czasu, w którym tradycja spotyka się z radością, a wspólnota z humorem. Takie spotkania przypominają, że zwyczaje żyją tylko wtedy, gdy je pielęgnujemy. Gdy otwieramy drzwi, witamy orszak i pozwalamy, by tradycja znów zatańczyła wśród nas.
Nie uciekajmy więc przed rogami tradycji. Uśmiechnijmy się, przywitajmy przebierańców i pozwólmy, by wspólny śmiech przegonił zimę.
